<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Motywujące Myśli</title>
	<atom:link href="http://elatokarska.wordpress.com/motywujace-mysli/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://elatokarska.wordpress.com</link>
	<description>Moje plany finansowe</description>
	<lastBuildDate>Sat, 12 Dec 2009 20:33:55 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Elżbieta Tokarska</title>
		<link>http://elatokarska.wordpress.com/motywujace-mysli/#comment-114</link>
		<dc:creator>Elżbieta Tokarska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 12 Dec 2009 20:33:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elatokarska.wordpress.com/?page_id=93#comment-114</guid>
		<description>LIST POŻEGNALNY GABRIELA GARCII  MARQUEZA
Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.
Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem.
Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.
Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się kiedy inni śpią.
Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale i moją duszę.
Przekonywałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż  unikają miłości!
Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z  zapomnieniem (opuszczeniem).
Tylu rzeczy nauczyłem się od was ludzi… Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.
Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.
Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.
Mów zawsze, co czujesz i czyń co myślisz.
Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.
Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym „kocham cię”, a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.
Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.
Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.
Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć  „jak mi przykro”, „przepraszam”, „proszę”, „dziękuję” i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.
Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.
Prześlij te słowa komu zechcesz.
Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.
I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie.
Teraz jest czas.
Informację o G.G. Marquez znalazłam na blogu Ewy Foley, 74-letni pisarz kolumbijski, laureat Nagrody Nobla z 1982 r, autor m.in. słynnej powieści „ Sto lat samotności”. Pisarz wycofał się z życia publicznego z powodu choroby nowotworowej. List przetłumaczony przez prof. Zdzisława Jana Ryna z Katedry Psychiatrii Colegium Medicum UJ, ambasadora RP w Chile i Boliwii w latach 1991-96.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>LIST POŻEGNALNY GABRIELA GARCII  MARQUEZA<br />
Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.<br />
Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem.<br />
Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie.<br />
Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się kiedy inni śpią.<br />
Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale i moją duszę.<br />
Przekonywałbym ludzi jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż  unikają miłości!<br />
Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością lecz z  zapomnieniem (opuszczeniem).<br />
Tylu rzeczy nauczyłem się od was ludzi… Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.<br />
Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy palec swego ojca, trzyma się go już zawsze.<br />
Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.<br />
Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył.<br />
Mów zawsze, co czujesz i czyń co myślisz.<br />
Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.<br />
Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym „kocham cię”, a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.<br />
Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.<br />
Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie.<br />
Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć  „jak mi przykro”, „przepraszam”, „proszę”, „dziękuję” i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz.<br />
Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni.<br />
Prześlij te słowa komu zechcesz.<br />
Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.<br />
I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie.<br />
Teraz jest czas.<br />
Informację o G.G. Marquez znalazłam na blogu Ewy Foley, 74-letni pisarz kolumbijski, laureat Nagrody Nobla z 1982 r, autor m.in. słynnej powieści „ Sto lat samotności”. Pisarz wycofał się z życia publicznego z powodu choroby nowotworowej. List przetłumaczony przez prof. Zdzisława Jana Ryna z Katedry Psychiatrii Colegium Medicum UJ, ambasadora RP w Chile i Boliwii w latach 1991-96.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>http://elatokarska.wordpress.com/motywujace-mysli/#comment-108</link>
		<dc:creator>Anna</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 13:46:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elatokarska.wordpress.com/?page_id=93#comment-108</guid>
		<description>Piękne słowa, mądre rady. Właściwie wszystkie filozofie i szkoły pozytywnego myślenia radzą koncentrować się na teraźniejszości.Kahuni powiadają:&quot;Wszystko co robisz rób z miłością&quot;, dla nich szczęście oznacza życie chwilą obecną, w swobodnym przepływie energii, otwarcie na świat, na nadchodzący dzień, z pełną lekkością poddanie się temu, co niesie ze sobą. 
Tylko- czy to takie łatwe? Myślę,że raczej trudne,ale trzeba próbować, żyć ze świadomością że każdy dzień może być tym ostatnim. Zastanawiałaś się Elu nad tym ,jak przeżyłabyś dzień jeśli wiedziałabyś ,że jest to ten ostatni? A przecież &quot;jutro&quot; nie jest zagwarantowane nikomu z nas, ani młodemu anie staremu. Pięknie pisze o tym Marguez
w swoim liście pożegnalnym, który zamieściłam u siebie.To są słowa, do których często powracam i zachęcam do tego innych.(&quot;Jutro? Czy masz wieczystą gwarancję na jutro?&quot;
Z tęczowym pozdrowieniem
Niech Aloha będzie z Tobą!:-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piękne słowa, mądre rady. Właściwie wszystkie filozofie i szkoły pozytywnego myślenia radzą koncentrować się na teraźniejszości.Kahuni powiadają:&#8221;Wszystko co robisz rób z miłością&#8221;, dla nich szczęście oznacza życie chwilą obecną, w swobodnym przepływie energii, otwarcie na świat, na nadchodzący dzień, z pełną lekkością poddanie się temu, co niesie ze sobą.<br />
Tylko- czy to takie łatwe? Myślę,że raczej trudne,ale trzeba próbować, żyć ze świadomością że każdy dzień może być tym ostatnim. Zastanawiałaś się Elu nad tym ,jak przeżyłabyś dzień jeśli wiedziałabyś ,że jest to ten ostatni? A przecież &#8220;jutro&#8221; nie jest zagwarantowane nikomu z nas, ani młodemu anie staremu. Pięknie pisze o tym Marguez<br />
w swoim liście pożegnalnym, który zamieściłam u siebie.To są słowa, do których często powracam i zachęcam do tego innych.(&#8220;Jutro? Czy masz wieczystą gwarancję na jutro?&#8221;<br />
Z tęczowym pozdrowieniem<br />
Niech Aloha będzie z Tobą!:-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Elżbieta Tokarska</title>
		<link>http://elatokarska.wordpress.com/motywujace-mysli/#comment-107</link>
		<dc:creator>Elżbieta Tokarska</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 21:22:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elatokarska.wordpress.com/?page_id=93#comment-107</guid>
		<description>Kieruj swe oczy na ten właśnie dzień,
Bo on jest życia istotą.
Na jego krótkiej drodze
leżą wszystkie prawdy i realia twojego istnienia:
Szczęście dojrzewania,
Chwila działania,
Przepych piękna.
Bo wczoraj niczym innym jest jak snem,
a jutro tylko wizją.
Lecz dobrze przeżyte Dziś uczyni każde
Wczoraj snem szczęśliwym,
I każde jutro wizją nadziei.
Dlatego kieruj swe oczy na ten właśnie dzień
Takie jest powitanie świtu

Kalidas, ok. V w.n.e.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kieruj swe oczy na ten właśnie dzień,<br />
Bo on jest życia istotą.<br />
Na jego krótkiej drodze<br />
leżą wszystkie prawdy i realia twojego istnienia:<br />
Szczęście dojrzewania,<br />
Chwila działania,<br />
Przepych piękna.<br />
Bo wczoraj niczym innym jest jak snem,<br />
a jutro tylko wizją.<br />
Lecz dobrze przeżyte Dziś uczyni każde<br />
Wczoraj snem szczęśliwym,<br />
I każde jutro wizją nadziei.<br />
Dlatego kieruj swe oczy na ten właśnie dzień<br />
Takie jest powitanie świtu</p>
<p>Kalidas, ok. V w.n.e.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Anna</title>
		<link>http://elatokarska.wordpress.com/motywujace-mysli/#comment-101</link>
		<dc:creator>Anna</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 20 Jul 2009 11:46:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elatokarska.wordpress.com/?page_id=93#comment-101</guid>
		<description>Witaj Elu!
 Bardzo mi się podoba to miejsce:-)
 Odnalazłam tu to ,co jest mi szczególnie bliskie( &quot;Desiderata&quot; słowa &quot;Proroka&quot;, Szymborska, Twardowski...)
Wydawało mi się,że znam dość dobrze twórczość naszej Noblistki, a ten &quot;Portret kobiety&quot; jakoś mi umknął ,albo też odnalazł mnie tu  po wielu latach :-)
 Mądry- w kilku słowach prawdziwy portret każdej z nas.

Ehrmann autorem &quot;Desideraty&#039;? Dotąd wierzyłam,że to tekst odnaleziony w kościele w Baltimore- skąd takie rozbieżności co do autorstwa tekstu?

 Moje  ulubione mądrości:

&quot; Dobrze widzi się tylko sercem&quot;
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu&quot;
                                Exupery
&quot; Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono
Mówię to Wam ze swego nieznanego serca&quot;
                                Szymborska
 Pozdrawiam tęczowo!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witaj Elu!<br />
 Bardzo mi się podoba to miejsce:-)<br />
 Odnalazłam tu to ,co jest mi szczególnie bliskie( &#8220;Desiderata&#8221; słowa &#8220;Proroka&#8221;, Szymborska, Twardowski&#8230;)<br />
Wydawało mi się,że znam dość dobrze twórczość naszej Noblistki, a ten &#8220;Portret kobiety&#8221; jakoś mi umknął ,albo też odnalazł mnie tu  po wielu latach <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /><br />
 Mądry- w kilku słowach prawdziwy portret każdej z nas.</p>
<p>Ehrmann autorem &#8220;Desideraty&#8217;? Dotąd wierzyłam,że to tekst odnaleziony w kościele w Baltimore- skąd takie rozbieżności co do autorstwa tekstu?</p>
<p> Moje  ulubione mądrości:</p>
<p>&#8221; Dobrze widzi się tylko sercem&#8221;<br />
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu&#8221;<br />
                                Exupery<br />
&#8221; Tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono<br />
Mówię to Wam ze swego nieznanego serca&#8221;<br />
                                Szymborska<br />
 Pozdrawiam tęczowo!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Elżbieta Tokarska</title>
		<link>http://elatokarska.wordpress.com/motywujace-mysli/#comment-97</link>
		<dc:creator>Elżbieta Tokarska</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Apr 2009 18:36:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elatokarska.wordpress.com/?page_id=93#comment-97</guid>
		<description>&quot;Portret kobiety &quot;  Wiesława Szymborska

Musi być do wyboru,
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspera i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Portret kobiety &#8221;  Wiesława Szymborska</p>
<p>Musi być do wyboru,<br />
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.<br />
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.<br />
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,<br />
Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.<br />
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.<br />
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.<br />
Naiwna, ale najlepiej doradzi.<br />
Słaba, ale udźwignie.<br />
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.<br />
Czyta Jaspera i pisma kobiece.<br />
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.<br />
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.<br />
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,<br />
własne pieniądze na podróż daleką i długą,<br />
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.<br />
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.<br />
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.<br />
Albo go kocha albo się uparła.<br />
Na dobre, na niedobre i na litość boską.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
