Blog Tokella

Moje plany finansowe

Europejskie Ramy Kwalifikacji Zawodowych a standard pracy doradcy finansowego – część 1

Rynek usług doradztwa finansowego w Polsce rozwija się bardzo prężnie.

Standardy zawodoweOd doradców finansowych coraz częściej wymaga się oprócz doskonałej znajomości zagadnień z dziedzin związanych bezpośrednio i pośrednio z finansami osobistymi, wiedzy specjalistycznej, nie tylko produktowej w kredytach i funduszach inwestycyjnych, ale także umiejętności interpersonalnych. A przede wszystkim otwartości i komunikatywności.
I choć jest to stosunkowo nowy zawód w Polsce (porównując choćby z pozostałymi państwami unii), to w krótkim czasie spowodował tyle emocji, zainteresowania, debat i różnych pomysłów na biznes.

Śmiem twierdzić, iż gdybyśmy przeprowadzili badania to mogłoby sie okazać, że pod względem wzbudzonych emocji przeskoczył tak poważane zawody jak doradca inwestycyjny, doradca podatkowy, czy choćby biegły rewident.

Fenomen jest to, że w przeciwieństwie do wyżej wymienionych zawodów, doradcą finansowym, na obecną chwilę, może zostać każdy.
Brak regulacji prawnych oraz różnorodność podmiotów używających nazwy doradca finansowy często z dopiskiem niezależny, powoduje, że zawód ten, który na zachodzie jest zawodem prestiżowym zapewniającym szacunek i poważaną pozycję społeczną, może się w Polsce zdezaktualizować zanim oficjalnie w świetle prawa zaistnieje.
Aby do tego nie doszło, każda inicjatywa przybliżająca do standaryzacji i wpisania doradcy finansowego jako zawodu do Krajowego Standardu Kwalifikacji Zawodowych powinna spotkać się ze wsparciem, szczególnie osób używających w pracy tytułu doradca finansowy.

Aby czegokolwiek dokonać należy zacząć. Aby zacząć trzeba podzielić swój cel na mniejsze, wykonalne cele, i zacząć od pierwszego z nich. Mark Twain

Taką jaskółką można nazwać informację zawartą w komunikacie prasowym opublikowanym na stronie www. biznespolska.pl w dniu 14 kwietnia 2008 r informującym o powstaniu Związku Firm Doradztwa Finansowego.
Ponieważ jestem zagorzałą zwolenniczką uporządkowania rynku doradców finansowych, ich standaryzacji, certyfikacji, informacja wzbudziła moje zainteresowanie.
Nie dlatego by ograniczyć dostęp do zawodu, konkurencję, czy utrzymywać w ten sposób ponad przeciętne ceny za swoje usługi.
Uważam, że doradca finansowy powinien być zawodem zaufania społecznego, co wymaga odpowiednich predyspozycji i ciągłego doskonalenia swoich umiejętności i wiedzy. I jak w innych tego typu zawodach umiejętności i wiedza doradcy finansowego powinna
być systematycznie, okresowo weryfikowana.
Zyska na tym i klient i prestiż doradcy finansowego.

Pomyślałam sobie. Jeżeli biorą się za to firmy, które na co dzień między sobą ostro konkurują to coś w tym jest, to znaczy, że rynek dorósł do tego by pewne zasady były wspólne, ujednolicone i znormalizowane. Ot, choćby jak w Wielkiej Brytanii, każdy kto chce zostać doradcą finansowym, musi zdać egzamin i zdobyć licencję przyznawaną przez Financial Services Authority (odpowiednik naszej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd)
Tym bardziej, że, cytuję:
Nowy związek pracodawców do swoich głównych zadań zaliczył m.in.:
1. Wypracowanie jednolitego standardu pracy doradców finansowych.
2. Wypracowanie wspólnych standardów etycznych.
3. Edukacja rynku.
4. Współpraca z instytucjami nadzorczymi i legislacyjnymi.
5. Opracowanie i wdrożenie wspólnego standardu raportowania wyników sprzedażowych.
Związek zadeklarował również szybkie przyjęcie Kanonu Dobrych Praktyk Rynku Finansowego rekomendowanego przez Komisję Nadzoru Finansowego.”

A z drugiej strony
, to również może oznaczać, że my jako doradcy finansowi nie potrafimy zadbać o swoje interesy, połączyć siły i wspólnie dążyć do wypracowania naszych standardów.
To nie firma doradztwa finansowego i jej prezes, czy jej menadżer jest doradcą finansowym (chodzi mi o wykonywane czynności), to są konkretne osoby często zatrudniane na zasadach współpracy z prowizją od sprzedaży. To te osoby mają kontakt bezpośredni z klientem i to oni wiedzą, co tak naprawdę klient oczekuje od doradcy.

To jaki cel? Misja? Czy tylko umocnienie na rynku i poprzez związek lepsza, mocniejsza pozycja do forsowania i narzucania prawnych rozwiązań nie koniecznie mających na celu dobro doradcy, czy konsumenta – klienta?
Czy będzie to drugie PIU, skostniałe i ślepe na problemy agenta ubezpieczeniowego i jego klienta?

Chodźcie, już czas – dzielimy tort, później nie będzie.

Czas okaże.

Tak czy inaczej rynek doradztwa finansowego powinien być uporządkowany. Reguły winny być jasne i przejrzyste, szczególnie w obszarze oceny umiejętności i kompetencji doradcy finansowego.

I tu myślę, z pomocą przyszedł nam Parlament Europejski i Rada przyjmując 23 kwietnia tego roku formalnie dokument ustanawiający europejskie ramy kwalifikacji ERK ( ang. European Qualifications Framework -EQF) dla uczenia się przez całe życie.
W dokumencie tym stwierdzono min. “Celem ERK jest utworzenie wspólnych ram odniesienia, które będą służyć jako mechanizm do porównywania kwalifikacji między różnymi systemami kwalifikacji i ich poziomami, zarówno w kształceniu ogólnymi wyższym, jak również w szkoleniu zawodowym.”

POWIĄZANE POSTY:

Europejskie Ramy Kwalifikacji Zawodowych a standard pracy doradcy finansowego – część 2

27/04/2008 - Opublikował/a Elżbieta Tokarska | Rynek finansowy | , , | Nie ma jeszcze komentarzy

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz