Blog Tokella

Moje plany finansowe

Jaką powinnam przyjąć strategię inwestycyjną?

O tym, że sytuacja na rynkach finansowych jest zmienna, może być kapryśna i zaskakiwać, jak nasza pogoda służby drogowe w styczniu, przekonaliśmy się doskonale w drugiej połowie roku 2007 i teraz na początku 2008. A duża grupa inwestorów boleśnie odczuła korekty spadkowe na własnej “skórze” (portfelu).

” Hossa pożycza pieniądze a Bessa sprawdza ile nam ich zostało”

Zaczynamy zadawać sobie pytania:
Jaką przyjąć strategię inwestycyjną? Czy “kup i trzymaj” a może “kup, sprzedaj, kup”, czyli inaczej w “pogoni za rynkiem”?
W co obecnie inwestować? Na jakich produktach mogę zarobić nie tylko na wzrostach kursów? A może wyjść z rynku i przeczekać na lokacie? Czy to już koniec spadków i teraz kupić, czy jeszcze poczekać?
Pytań i wątpliwości wiele.

W dniu 27 lutego 2008 r. w siedzibie PTE na zaproszenie Klubu Przedsiębiorców i Ekspertów, Alfred Adamiec i Jacek Rembiszewski podjęli próbę odpowiedzi na dręczące inwestorów indywidualnych pytania. Stawiąc tezę, że potrzebne są nowe strategie inwestycyjne na te czasy, które nadchodzą i które potrwają dłuższy czas.

Spotkanie odbyło się pod hasłem “Nowa strategia inwestycyjna na trudniejszych rynkach finansowych”. Poniżej relacja z seminarium.

    “Najpiękniejszy okres jaki moglibyśmy chyba przeżywać jeśli chodzi o gospodarkę światową, moim zdaniem, mamy już za sobą. Okres szybkiego wzrostu gospodarczego …” – powiedział Alfred Adamiec, w krótkiej analizie zdarzeń w ostatnich kilku miesiącach. – “gospodarczej hossy, czasy niskiej inflacji…”

Co spowodowało tą sytuację?

Spowodował to bardzo szybki wzrost gospodarczy w krajach gospodarki wschodzącej powodując jednocześnie pociągnięcie za sobą gospodarek rozwiniętych, oraz wysoki wzrost popytu wewnętrznego w krajach wschodzących, generujący wyraźny wzrost cen, co się przeniosło z kolei na rynki rozwinięte. Takim namacalnym przykładem jest wzrost inflacji w Chinach.

Kolejną przyczyną była narastająca fala trudnych kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych (kłopoty narastały już od trzech lat).

W bardzo wielu krajach rozwijających się również inflacja była niska, co napędzało popyt na kredyt, kredyt inwestycyjny, z czasem również konsumpcyjny i to było takie koło zamachowe wzrostu cen na najróżniejszych giełdach. W momencie kiedy okazało się, że instytucje finansowe zaangażowane w obsługę kredytów hipotetycznych tzw. subrime ponoszą duże straty, wyraźnie wzrosła cena pieniądza na rynku.

Jak mamy brak płynności, mamy też wzrost niechęci do ryzyka. To są naczynia połączone.

    ” W Stanach Zjednoczonych rynek nieruchomości spadał, tam wystąpiło bardzo ważne istotne zagrożenie recesją wynikającą z ograniczenia popytu konsumpcyjnego przez gospodarstwo amerykańskie. I to była bardzo ciekawa sytuacja, ponieważ pierwszy raz, mieliśmy taki układ, że kryzys jaki się narodził na rynkach światowych, był kryzysem rozwiniętym a nie rozwijającym się. I on w niewielkim stopniu przeniósł się do tej pory na rynki rozwijające się. Natomiast kraje rozwijające się zadziałały, jeżeli chodzi o rynki finansowe, na zasadzie reakcji wyrównywania poziomu. ” – powiedział Alfred Adamiec, jednocześnie zadając pytanie. – “Co nas obroniło przed większymi spadkami?”
    “To, że kapitał zagraniczny w Polsce wycofywał się z obrotu od 2005 … ” – stwierdził w odpowiedzi na swoje pytanie. – “Co więcej, kapitał zagraniczny już od pewnego czasu szykował się do wejścia na naszą giełdę …” – powiedział, wyjaśniając zarazem, że kapitał zagraniczny nie inwestował, gdyż czekał na korektę – ” czekamy aż będą tańsze o 30 proc”.

Obydwaj Panowie byli zgodni co do tego, że rynki finansowe nie przestały stwarzać okazji do osiągnięcia ponadprzeciętnych zysków.

Czego możemy oczekiwać od rynku w najbliższym czasie i jaką przyjąć strategię.
Przede wszystkim możemy oczekiwać dużo większych wahnień, niż to było do tej pory, więc warto zdywersyfikować swój portfel, czyli podzielić na najróżniejsze grupy, rodzaje, w ujęciu geograficznego, w walutowym, i pod względem instrumentów i ze względu na zarządzających tymi instrumentami (ważne).

Raczej strategia kupuję i trzymam, z możliwością ruchu, czyli wszelkie takie instrumenty, które mają możliwości bez kosztowego przenoszenia aktywów.
Naprawdę nowoczesne instrumenty, pozwalają w ramach jednego produktu przenosić pieniądze np. między różnymi krajami, czy regionami. Lokaty strukturyzowane.

Wykorzystywanie nadzwyczajnych okazji przy zachowaniu fundamentalnych zasad.
Po pierwsze. Zawsze, najpierw oceń ryzyko, potem zyski. Zaplanuj strategię, czyli ustal cel inwestowania i horyzont dla każdego z celów osobno.
Po drugie. Konsekwencja w realizacji przyjętej strategi, czyli jeżeli sobie coś wcześniej założyłem, to, żeby nie wiem co się działo zamykam pozycję i wychodzę z rynku. Żelazna konsekwencja i logika w działaniu przynosi bardzo dobre efekty.
Po trzecie. Zysk do ryzyka powinien wynosić minimum 3:1, by móc zastanawiać się nad wejściem na rynek, nad zainwestowaniem.
Po czwarte. Nie ulegać psychozie tłumu, a potem nie szukać winy u innych, ale szukaj błędów w przyjętej strategi i jej zarządzaniu.


Przysłowie o filozofie:
Miał dwie sakwy, jedną nosił z przodu
Drugą nosił z tyłu
Do tej z przodu wkładał błędy cudze,
Do tej z tyłu wkładał błędy swoje i
Dlatego ich nie widział.

Dolar. Raz na zawsze dolar przestał być walutą ogólnoświatową i to się nie wróci.
Dywersyfikacja na wszystkich możliwych płaszczyznach.

Było to bardzo ciekawe spotkanie.

13/04/2008 - Opublikował/a Elżbieta Tokarska | Finanse osobiste, Planowanie finansów, Rynek finansowy | , , , , , , , , | Nie ma jeszcze komentarzy

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz