Jaką powinnam przyjąć strategię inwestycyjną?
O tym, że sytuacja na rynkach finansowych jest zmienna, może być kapryśna i zaskakiwać, jak nasza pogoda służby drogowe w styczniu, przekonaliśmy się doskonale w drugiej połowie roku 2007 i teraz na początku 2008. A duża grupa inwestorów boleśnie odczuła korekty spadkowe na własnej “skórze” (portfelu).
” Hossa pożycza pieniądze a Bessa sprawdza ile nam ich zostało”
Zaczynamy zadawać sobie pytania:
Jaką przyjąć strategię inwestycyjną? Czy “kup i trzymaj” a może “kup, sprzedaj, kup”, czyli inaczej w “pogoni za rynkiem”?
W co obecnie inwestować? Na jakich produktach mogę zarobić nie tylko na wzrostach kursów? A może wyjść z rynku i przeczekać na lokacie? Czy to już koniec spadków i teraz kupić, czy jeszcze poczekać?
Pytań i wątpliwości wiele.






