Blog Tokella

Moje plany finansowe

Jak rozpoczęłam przygodę z planami finansowymi.

Szczerze mówiąc był to przypadek. Chociaż patrząc z perspektywy czasu – tak musiało się stać. Musiało coś się zmienić.

Pełna pomysłów, projektów głowa w chmurach i codzienna proza. Księgowa. To właśnie ja. To nie było dobre i dla mnie, moich bliskich jak również dla jakości pracy którą wykonywałam .

Na początku 2007 roku znalazłam opracowane przez Ośrodek Badania Opinii Publicznej Sp. z o.o.opracowanie dotyczące przeprowadzonego badania na temat “Planowania budżetów domowych i podejmowania ważnych decyzji finansowych. Zaintrygowały mnie wnioski, które właściwie sprowadzały się do tego, że niespełna jedna czwarta osób dorosłych (23%) przyznała, że w ich gospodarstwach regularnie, każdego miesiąca dokonuje się planowania domowego budżetu – spodziewanych dochodów i wydatków.
Jednocześnie również 23% zadeklarowało, że potrafią określić wielkość wszystkich wydatków poniesionych przez gospodarstwo domowe w ostatnim miesiącu. Więcej gospodarstw planuje budżet domowy w skali miesiąca niż w skali roku – w przypadku planów miesięcznych nie czyni takowych 42%, a w przypadku planów rocznych – 60% gospodarstw. I co było dla mnie absolutnym zaskoczeniem nawet w przypadku wydatkowania większych kwot uprzednie planowanie nie jest w polskich gospodarstwach domowych normą. Co prawda 29% badanych zadeklarowało, że nigdy, a 61%, że rzadko lub bardzo rzadko wydają większe kwoty w sposób spontaniczny, ale jednocześnie 53% pytanych, przyznało że rzadko lub nigdy nie planują z wyprzedzeniem poważniejszych inwestycji – zawsze planuje je z wyprzedzeniem 29% gospodarstw.

To mnie po prostu zafascynowało. Zaczęłam szukać. Trafiłam do Europejskiej Akademii Planowania Finansowego. Wiedza, którą tam zdobyłam pomogła mi spojrzeć na finanse osobiste inaczej.

W moim gospodarstwie domowych planujemy wszystkie wydatki. Mamy kilka planów finansowych. Plan podstawowy – minimum. Plan wygodne życie – zabezpieczenie naszej przyszłości itd.

Ale plany to nie wszystko. Finansami trzeba zarządzać. Tak, tak – to nie różni się od zarządzania firmą ( no – inny wymiar). Aby móc nimi zarządzać należy nie tylko planować, ale również korygować plany o fakty.

I jak fortuna kołem się toczy, tak ja (pośrednio) wróciłam do “księgowości” tyle, że teraz prowadzę budżet swojej rodziny.

Jak wygląda taki plan ? Obiecuję, że opiszę a może pokaże mój. Ale nie dzisiaj. Dzisiaj jeszcze muszę popracować.

07/02/2008 - Opublikował/a Elżbieta Tokarska | Finanse osobiste | , | Nie ma jeszcze komentarzy

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz